środa, 25 kwietnia 2012

Własnoręcznie gotowana szyneczka na obkład

Nie jestem fanką mięsa, wędlin, kiełbas. Dlatego notorycznie zmagam się z anemią. Jednak staram się robić coś, co mi "wchodzi". Jedną z tych rzeczy jest osobiście gotowana szyneczka. W smaku nie umywa się do tej kupnej, gdyż cały smak czerpie z wędzenia i warzyw. Ponadto (i przede wszystkim) mam gwarancję, że nie ma tam żadnej chemii, konserwantów. Także jest też idealna dla dzieci. Do tego jest bardzo tania.
Pomysł gotowania szynki wyszedł od teściowej, która zaraziła tym mojego męża. I to właśnie on zajmuje się jej robieniem.

Składniki:

- 1 szynka wędzona (może być ogonówka wędzona),
- 1 pęczek włoszczyzny,
- 2-3 liście laurowe,
- 4-5 ziarenek ziela angielskiego,

Sposób wykonania:

Zagotowujemy obraną i umytą włoszczyznę wraz z przyprawami. Do wrzątku wkładamy szynkę i gotujemy ją na bardzo małym ogniu, aż będzie miękka. W moim przypadku szynka wagi ok. 800 g gotowana była 1,5 godziny. Po ugotowaniu szynkę moczymy w zimnej wodzie, aż do wystygnięcia.
Szyneczka długo nadaje się do jedzenia, ale proponuję zawijać ją w folię aluminiową. Wtedy się nie wysusza.

10 komentarzy:

  1. Ta szyneczka wygląda przepięknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zasługa męża, jako kucharza i jako fotografa. Przekażę :)

      Usuń
  2. Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie :) http://maxymonium.blogspot.com/2012/04/obiecany-konkurs-urodzinowy-nagrody.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam konta na Facebooku, więc i tak nie mogę :)

      Usuń
  3. Apetycznie wygląda, aż mam ochotę taką sama zrobić. Penie, że kupne wędliny nie umywają się do domowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie umywają się. Ale co ciekawe, to nie żadna sztuka samemu sobie taką szyneczkę zrobić.

      Usuń
    2. Wiesz, że nigdy nie wpadłam na pomysł, by samej zrobić ugotowaną szynkę. Pieczyste, to tak.

      Usuń
    3. No ja też. Wymyśliła to teściowa :)

      Usuń
  4. uwielbiam domowe wędliny:)
    a kysz z kupnymi świństwami.
    świetny przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie to jedyna wędlinka domowej roboty. Ale jeszcze popróbuję, bo warto.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...