czwartek, 31 maja 2012

Chińszczyzna po polsku?

Tę potrawę robiła swego czasu teściowa. Podłapaliśmy z mężem pomysł, ze względu na dość delikatny smak. Nie zawiera w sobie wielu typowo chińskich składników, ale dzięki temu jest lżejsza i jedzą ją nawet moje dzieci. Typowo chińskich potraw raczej by nie zjadły, gdyż są za ciężkie. Polecam.



Składniki:

- 2 filety z kurczaka,
- 3 marchewki,
- 1 brokuł,
- 1 duża cebula,
- sos sojowy,
- olej do smażenia,
- sól, pieprz, słodka papryka,
- ryż do podania.

Sposób wykonania:

Kurczaka myjemy, kroimy w paski i obtaczamy w sosie sojowym. Odkładamy na minimum 30 minut. Im dłużej poleży, tym kurczak będzie miał intensywniejszy smak. Po "przeleżeniu" kurczaka wrzucamy na rozgrzany olej i smażymy na patelni. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i papryką. W tym czasie kroimy obraną marchew na cienkie paski, brokuł dzielimy na różyczki, cebulę kroimy w kostkę. W osobnym garnku podsmażamy cebulę na gorącym oleju, dodajemy marchew i dusimy pod przykryciem. Gdy marchew trochę zmięknie, dodajemy brokuł i dalej dusimy.
Na koniec łączymy warzywa i kurczaka w garnku. Gdybyśmy zrobili to wcześniej, mięso byłoby zbyt miękkie od sosu z warzyw. Podajemy z ryżem.



Smacznego.

środa, 30 maja 2012

Lekka sałatka wiosenna

To jedna z moich trzech ulubionych sałatek, obok typowo warzywnej i tej z winogronem. Po raz kolejny, przepis pochodzi od teściowej :). Sałatka jest lekka, smaczna, szybka w wykonaniu, ładnie wygląda i znika w oka mgnieniu. Idealnie nadaje się również jako dodatek do mięs z grilla.

Składniki:

- 1 por,
- 1 zielony ogórek,
- 2-3 jajka,
- puszka kukurydzy,
- puszka kiełków sojowych (ostatnio trudno je dostać, więc daję kiełki fasoli mung),
- 1-2 łyżki majonezu,
- sól i pieprz do smaku.

Sposób wykonania:

Drobno kroimy białą część pora i wkładamy do miski. Gotujemy jajka na twardo, studzimy je i kroimy w kostkę. Dodajemy do pora wraz z pokrojonym w kostkę ogórkiem. Do miski dokładamy odsączone kiełki i kukurydzę. Doprawiamy do smaku i mieszamy z majonezem. I gotowe :)


Sałatkę dodaję do akcji:

wtorek, 29 maja 2012

Dwa sposoby na czerwoną kapustę

Zawsze szukam sposobów na wykorzystanie czerwonej kapusty. Niestety jest ich dość mało, więc staram się każdy wykorzystywać. Przedstawiam dwa z nich: kapusta zasmażana na ciepło oraz w połączeniu z kapustą białą jako surówka na zimno. 

Zasmażana kapusta czerwona

Składniki:

- 1 mała główka kapusty czerwonej,
- 1 łyżka masła,
- 1 łyżeczka mąki,
- sok z cytryny lub ocet,
- sól, pieprz i cukier do smaku.

Sposób wykonania:

Oczyszczoną i poszatkowaną kapustę zalewamy niewielką ilością wrzątku i gotujemy pod przykryciem ok. 45 minut, aż zmięknie. Doprawiamy ją solą i pieprzem. Osobno roztapiamy masło na patelni, łączymy je z mąką i mocno mieszamy. Dolewamy 2 łyżki wody i robimy zasmażkę, którą dokładamy do kapusty. Kapustę doprawiamy sokiem z cytryny lub octem oraz cukrem.


Surówka z dwóch kolorów kapusty (pomysł od Panny Malwinny)

Składniki:

- 1 szklanka poszatkowanej czerwonej kapusty,
- 1 szklanka poszatkowanej białej kapusty,
- 1 duża marchewka pokrojona w cienkie paseczki,
- 1 drobno pokrojona mała czerwona cebulka,
- pół pęczka poszatkowanej natki pietruszki,
- posiekany szczypiorek z 2 dymek,
- sok wyciśnięty z połowy cytryny,
- 1-2 łyżeczki cukru,
- 2 łyżki majonezu,
- sól i pieprz do smaku.

Sposób wykonania:

Obie kapusty z marchewką łączymy w misce, gnieciemy w dłoniach lub drewnianą kulką, po czym odstawiamy na ok. 15 minut. Po tym czasie dokładamy pozostałe warzywa. Całość łączymy z cytryną, cukrem, solą i pieprzem, po czym dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy majonez.



 

poniedziałek, 28 maja 2012

Torcik galaretkowy na urodziny

Może zabrzmi dziwnie, ale dopiero pierwszy raz zrobiłam wszystkie ciasta na urodziny sama. Dotychczas samodzielnie robiłam jedno, a kupowałam tort i do tego ew. rożki czy pączki. Ale skończyło się. Postanowiłam - trzy ciasta, w tym tort, robię sama. I zrobiłam, z czego jestem bardzo dumna. Przepis na szarlotkę wg przepisu Pani Ambasador już podawałam. Dziś przedstawię prosty torcik, który posłużył mi za podstawę do świeczek (choć to akurat był kiepski pomysł) i jako podstawa do napisu. Niedługo przedstawię trzecie moje dzieło, dla mnie genialne, czyli tort bezowy, tylko mąż musi trochę przerobić zdjęcia, bo coś mu tam nie wyszło.



Składniki:

- 3 galaretki owocowe (ja dałam dwie, ale to trochę za mało),
- owoce (mogą być truskawki, brzoskwinie z puszki, wiśnie z puszki),
- 5 dużych jajek,
- 1 niepełna szklanka cukru,
- 1 czubata szklanka mąki tortowej,
- 1 czubata łyżka proszku do pieczenia.

Sposób wykonania:

Żółtka, cukier, 3 łyżki gorącej wody ubijać na parze, aż masa będzie biała. Osobno ubić białka dodając 2 łyżki zimnej wody w trakcie ubijania. Do masy z żółtek dodać makę i proszek. Wymieszać ręcznie (nie mikserem). Do masy dodać połowę piany z białek i wymieszać. Następnie dodać pozostałe białka i dokładnie wymieszać.
Dno blachy wysmarować masłem (boki nie!) i przełożyć do niej masę biszkoptową.
Nagrzać piekarnik na 130°C góra i dół. Po uzyskaniu wymaganej temperatury, zmienić grzanie tylko na dół i wstawić biszkopt. Piec 15 minut. Następnie zmieniamy na grzanie od dołu oraz wentylator, a temperaturę podnosimy do 150°C. Pieczemy kolejne 15 minut.
Przygotowujemy galaretkę wg przepisu na opakowaniu (ja daję ok. 100-150 ml mniej). Odlewamy pół szklanki gorącej galaretki i pilnujemy, by nie stężała (można ją podgrzewać). Resztę studzimy najpierw w wodzie, potem w lodówce. Gdy już zaczyna tężeć, wlewamy ją na wystudzony biszkopt wyłożony owocami. Ponownie wstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia. Wtedy delikatnie wlewamy resztę odłożonej, jeszcze nie stężałej galaretki. W ten sposób zapewniamy równą powierzchnię i nie przelewanie się galaretki przez ciasto :). Odkładamy do stężenia.





Przepis dodaję do akcji:
Truskawki 2012

piątek, 25 maja 2012

Sos boloński mojego męża

Cała moja rodzina uwielbia makarony. Pod każdą postacią. A makaron spaghetti z sosem bolońskim w wykonaniu mojego męża, to jedna z moich ulubionych potraw. Taki sos zawsze robił teść, mąż podłapał i muszę stwierdzić, że uczeń przerósł mistrza. Teraz wolę sos męża :)



Składniki:

- 500 g mielonego wieprzowo-wołowego,
- 5 sztuk dobrej kiełbasy śląskiej (ew.  można pominąć),
- 1 duża cebula,
- 4 łyżki koncentratu pomidorowego,
- 1 puszka groszku konserwowego,
- 1/2 kostki rosołku warzywnego (może się okazać, że cała kostka),
- 1/2 szklanki wody,
- sól, pieprz, dużo majeranku, oregano, chilli, cukier (ok. 1 łyżeczki).

Sposób wykonania:

Cebulę kroimy w drobną kostkę i szklimy na rozgrzanym oleju. Mięso mielone wraz z kiełbasą przepuszczamy przez maszynkę do mielenia mięsa i dodajemy do cebuli. Dodajemy przyprawy i całość smażymy około 10 minut cały czas mieszając. W wodzie rozpuszczamy 1 rosołek wraz z koncentratem, po czym wlewamy to do mięsa. Całość dusimy pod przykryciem przez ok. 20 minut. Gdy sos już jest gotowy i doprawiony, miksujemy go lekko blenderem. Nie można jednak przesadzić, by nie wyszła nam papka. Na koniec dodajemy odsączony groszek i podgrzewamy jeszcze przez 5 minut.
Podajemy z makaronem spaghetti ugotowanym ale dente i posypujemy startym serem.


 
Przepis dodaję do akcji:

Kuchnia Bardzo Włoska 2012

czwartek, 24 maja 2012

Ziemniaczana sałatka do potraw z grilla

Ponieważ zaczął się sezon grillowy, skorzystałam z przepisu znalezionego na stronce Potrawy Regionalne i zrobiłam sałatkę z ziemniaków, która idealnie nadaje się do mięs z grilla. Wiadomo, że nie każdy naje się samym mięsem i wszelkie sałatki oraz zapychacze są mile widziane i konsumowane. A oto jedna z nich, banalna i jednocześnie sycąca.

Składniki:

- 5 dużych ziemniaków,
- 3 ogórki kwaszone,
- 2 ząbki czosnku,
- garść świeżego koperku,
- 1/4 szklanki jogurtu naturalnego,
- 2 łyżki majonezu,
- sól, pieprz i słodka papryka do smaku.

Sposób wykonania:

W osolonej wodzie gotujemy ziemniaki w mundurkach. Studzimy je, obieramy i kroimy w większą kostkę. Dodajemy pokrojone w kosteczkę i odciśnięte z soku ogórki, przeciśnięty przez praskę czosnek i poszatkowany koperek. Całość doprawiamy i mieszamy z jogurtem oraz majonezem. Podajemy na stół i jemy razem z mięskiem z grilla i jakąś zieleniną.


Sałatkę dodaję do akcji:

środa, 23 maja 2012

Teściowe buraczki na zimno

Buraki są jednym z moich ulubionych warzyw. Zawsze jadłam je zasmażane, gdyż takie robiła mi mama. Zaś od jakiegoś czasu udaje mi się zrobić wersję na zimno, którą z kolei robi teściowa. Są równie pyszne, jak te na ciepło. Polecam gorąco.

Składniki:

- 0,5 kg buraków,
- 1 mała cebula,
- ok. 1 łyżki cukru,
- 1 łyżeczka oliwy,
- odrobina octu lub cytryny,
- sól i pieprz do smaku.

Sposób wykonania:

Obrane buraki gotujemy w osolonej wodzie do miękkości i studzimy. Następnie ścieramy na tarce o najgrubszych oczkach i dodajemy cebulę pokrojoną w drobną kostkę. Mieszamy z oliwą i przyprawami, z którymi nie przesadzamy. Ja zamiast octu daję sok z cytryny. Wtedy jest to delikatniejsze.

wtorek, 22 maja 2012

Ciasto czekoladowe z polewą czekoladową

Przepis na to ciasto znalazłam na TEJ stronce i od razu przypadł mi do gustu - czekolada z czekoladą, mniam! W pierwszy możliwy weekend je zrobiłam i niestety w ten sam weekend już go nie było. Takie było smaczne. Kompozycja ciemnej bazy z jeszcze ciemniejszą polewą jest idealna.



Składniki:

na ciasto:

- 1 jajko,
- 1 szklanka cukru,
- 1 szklanka jogurtu naturalnego,
- 1,5 szklanki mąki,
- 1/3 szklanki oleju,
- 3 łyżki kakao,
- 1 łyżeczka cynamonu,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

na polewę:

- 6 łyżek wody,
- 125 g masła,
- 6 łyżek cukru,
- 100 g gorzkiej czekolady.

Sposób wykonania:

ciasto:

Jajko z cukrem miksujemy, aż do uzyskania puszystej masy. W tym czasie do jogurtu dodajemy proszek do pieczenia, mieszamy i odstawiamy do pojawienia się pęcherzyków powietrza. Wtedy dodajemy jogurt do jajek z cukrem i mieszamy. Stopniowo dodajemy mąkę, olej, kakao i cynamon. Mieszamy, aż składniki się połączą.
Ciasto wlewamy do tortownicy wysmarowanej tłuszczem i posypanej cukrem. Pieczemy w 180°C przez 30 minut.

polewa:

W garnuszku rozpuszczamy masło, dodajemy wodę, cukier i połamaną na kawałki czekoladę. Cały czas mieszamy, aż do rozpuszczenia i połączenia składników.

Gorącą polewę wylewamy na ciepłe jeszcze ciasto i wkładamy do lodówki, by masa stężała.

poniedziałek, 21 maja 2012

Jak wykorzystać kalarepkę? Z marchewką na ciepło

Kalarepę bardzo lubię, ale oprócz prostej zupy z niej, nie znałam dotychczas innego jej zastosowania. Aż w końcu znalazłam i bardzo się z tego cieszę. Gdyż na ciepło i w połączeniu z marchewką, daje dużo słodyczy i idealnie nadaje się na jarzynkę do obiadu. Nawet mój mąż zjadł dokładkę, choć fanem kalarepki nie jest. A pracy przy tym tyle co nic.

Składniki:

- 3 kalarepki,
- 3 młode marchewki,
- kopiasta łyżka posiekanego koperku lub szczypiorku,
- 1 łyżka masła,
- 1 łyżeczka mąki,
- 1/3 szklanki mleka,
- sól, biały pieprz, cukier do smaku.

Sposób wykonania:

Kalarepkę i marchew kroimy w kostkę i wrzucamy do wrzątku z masłem (wody tyle, by ledwo przykrywało warzywa). Wodę solimy, słodzimy (ja dałam 1 czubatą łyżeczkę) i odrobinę pieprzymy. Gotujemy warzywa na średnim ogniu ok. 20 minut tak, by większość wody odparowała. W tym czasie mieszamy mąkę z wodą, po czym wlewamy ją do jarzynki. Mieszamy cały czas, aż zgęstnieje. Na koniec dodajemy koperek lub szczypiorek. Podajemy oczywiście na ciepło.

sobota, 19 maja 2012

Idealna sałatka dla gości - z winogronem, szybka i prosta

Tę sałatkę zawsze robi moja przyjaciółka. Oczywiście od pewnego czasu również ja ją wykonuję. Po pierwsze dlatego, że robi się ją szybciutko, a wiadomo, że gdy czekamy na gości, czas leci szybko, a potraw do zrobienia dużo. Po drugie znika równie szybko, jak się ją robi. Oczywiście w menu pojawią się również tylko dla rodzinki, gdyż jest to ulubiona sałatka mojej córki.



Składniki:

- 30 dag żółtego sera w kostce,
- 0,5 kg ciemnych winogron,
- puszka kukurydzy,
- pół szklanki jogurtu naturalnego,
- 1 łyżka stołowa majonezu.

Sposób wykonania:

Winogrona kroimy na pół i wyciągamy pestki (by goście nie musieli nimi pluć). Ser kroimy w kostkę i dokładamy do winogron oraz odsączonej kukurydzy. Dodajemy majonez z jogurtem i delikatnie mieszamy. Nie dajemy żadnych  przypraw! Ot co! Koniec :)
Jeśli sałatkę przygotowuję dla gości, to tylko ser kroję w ostatniej chwili lub wcześniej pokrojony zawijam w woreczek, by nie wysechł i mieszam przed podaniem na stół.


Sałatkę dodaję do akcji:

piątek, 18 maja 2012

Domowy chleb 3 zboża - zdrowy, że hej!

Porządnie się wciągnęłam w robienie pieczywa. Dotychczas prezentowałam dwa rodzaje bułek. Teraz zabrałam się za chleb i robiłam go już 3 razy. Własnoręcznie upieczony chleb, jak dla mnie, jest zarąbisty! Inaczej nie da się tego określić. Wygląda na to, że będę je piec teraz regularnie, zamiast kupować. Jednak co moje, to moje :)
Zrobiłam chlebek z 3 mąk: pszennej, żytniej i orkiszowej - wszystkie pełnoziarniste. Znalazłam coś takiego, jak mąka Lubelli 3 zboża, która jest mieszanką tych trzech mąk bez żadnych dodatków. I to mi się podoba. Ale są tez innych firm, które zresztą już zdążyłam zakupić i niedługo nimi też się pochwalę.


Składniki:

- 500 g mąki pełnoziarnistej 3 zboża (pszenna, żytnia i orkiszowa),
- 25 g świeżych drożdży,
- 350 ml ciepłej wody,
- 2 czubate łyżeczki soli,
- ziarenka słonecznika.

Sposób wykonania:

Drożdże rozpuścić w odrobinie ciepłej wody i odstawić do wyrośnięcia. Wymieszać mąkę z wodą i solą, dodać wyrośnięte drożdże i wyrobić ciasto. Przykryć je ściereczką i odstawić do wyrośnięcia (ok. godziny). Po tym czasie ciasto ponownie zagnieść i rozłożyć do formy wysmarowanej tłuszczem. Odłożyć do podwojenia objętości. Nagrzać piekarnik do temperatury 220°C. Gdy ciasto nam wyrośnie, smarujemy je wodą, posypujemy słonecznikiem i wkładamy do piekarnika na ok. 30 minut.

Przepis dodaję do akcji:

czwartek, 17 maja 2012

Trzecia rzecz do kompletu z rabarbarem - kompot

Jak pisałam wcześniej, dostałam całą masę rabarbaru z ogródka od teściowej. Zrobiłam z niego konfiturę, placek drożdżowy z kruszonką, no i oczywiście do kompletu nie mogło zabraknąć kompotu. Nie chciałam jednak, by był mocno kwaśny lub zawierał dużą ilość cukru, gdyż w większości kompot piją moje dzieci. Zatem rabarbar posłużył jako dodatek do jabłek i gruszek. I w ten sposób kompocik nie był kwaśny, mimo małej ilości cukru. Polecam takie zestawienie.
Dla formalności podaję sposób wykonania, ale chyba każdy go zna.

Składniki:

- 2 jabłka,
- 2 gruszki,
- pół gałązki rabarbaru lub jedna mała,
- woda i cukier.

Sposób wykonania:

Wszystkie owoce kroimy w dowolny kształt i wrzucamy do gorącej wody. Gotujemy, aż dostatecznie zmiękną, po czym dodajemy cukier według uznania i mieszamy do jego rozpuszczenia. Podajemy ostudzony.


Przepis dodaję do akcji:

   Rabarbar: zbieramy przepisy przed sezonem

środa, 16 maja 2012

Placek drożdżowy z rabarbarem

Jakoś dotychczas miałam problemy z ciastem drożdżowym. Ale jakimś cudem pieczywo mi wychodzi. Zatem stwierdziłam, że spróbuję zrobić placek, którym zawsze się zajadam, gdy tylko zrobi go teściowa. Bez przesady, gdy ona go robi i zjeżdża się rodzinka, jedna blacha znika w ciągu godziny! Dlatego zawsze piecze od razu dwie blachy. Tym razem zrobiłam ja i oczywiście mi wyszedł. A najlepszy jest bez wątpienia ten z aktualnym owocem, który się pojawił w sklepach i "ładujemy" go wszędzie, gdzie się da, czyli z rabarbarem :)



Składniki:

- 1 długa lub 2 krótsze gałązki rabarbaru, ale równie dobrze mogą być to jabłka,

na ciasto:
- 1/2 kostki tłuszczu,
- 3 szklanki mąki pszennej,
- 1/2 szklanki + 1 łyżeczka cukru,
- 3 jaja,
- 5 dag drożdży,
- 1/2 szklanki mleka,
- szczypta soli,

na kruszonkę:
- 1 szklanka mąki pszennej,
- 1 szklanka cukru,
- 1/2 kostki tłuszczu.

Sposób wykonania:

Tłuszcz roztapiamy i studzimy. W tym czasie w letnim mleku z cukrem rozpuszczamy drożdże i odstawiamy do wyrośnięcia.
Mieszamy jaja z cukrem, dodajemy 1 szklankę mąki, następnie wystudzony tłuszcz, znów szklankę mąki, drożdże i resztę mąki z solą. Dokładnie mieszamy, wykładamy na blachę i odstawiamy do wyrośnięcia. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, wykładamy na nie pokrojony w plasterki rabarbar i posypujemy kruszonką, którą robimy z wymieszania jej składników.
Ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160-180 °C i pieczemy przez ok. 30 minut. Po tym czasie piekarnik uchylamy i po 5 minutach wyciągamy placek, by nie wysechł od zbyt długiego leżenia w ciepłym piekarniku.




Przepis dodaję do akcji:

   Rabarbar: zbieramy przepisy przed sezonem

wtorek, 15 maja 2012

Konfitura rabarbarowo-malinowa

Jako, że pojawiły się owoce sezonowe, w tym rabarbar, każdy zabrał się za potrawy z tym składnikiem. Placki i kompoty są najpopularniejsze. Sama je robię. Ale ostatnio dostałam od teściowej 4 wieeeelkie gałęzie rabarbaru z działeczki. Placek zrobiłam, kompot zrobiłam i jeszcze zostało mi tego mnóstwo. Więc zrobiłam konfiturę, która przetrwa dłużej i zapewne zrobię jej jeszcze więcej, by mieć na zimę. A to dlatego, że rabarbar uwielbiam, a ponadto do tej konfitury dodaje się maliny, które lekko go osładzają.



Składniki:

- 3 gałązki rabarbaru,
- 1 szklanka malin (mogą być mrożone),
- ok. 1/4 szklanki cukru (jeżeli uznamy, że jest za kwaśne, śmiało dodajemy więcej),
- kilka kropel olejku waniliowego.

Sposób wykonania:

Rabarbar myjemy, kroimy w plasterki i wrzucamy do garnka wraz z malinami i cukrem. Możemy dodać odrobinkę wody, żeby na początku owoce się nie przypaliły, ale starajmy się nie za dużo, bo i tak cała woda musi odparować. Gotujemy na małym ogniu do momentu, aż masa będzie dość gęsta. Na koniec dodajemy olejek waniliowy.
Konfitura idealnie nadaje się na chlebek, jako dodatek do deserów, naleśników czy gofrów.



Przepis dodaję do akcji:

   Rabarbar: zbieramy przepisy przed sezonem

poniedziałek, 14 maja 2012

Leniwe czy kopytka?

Sama do niedawna myliłam te potrawy. Jadłam coś, co mi smakowało i raz mówiłam na to pierogi leniwe, raz kopytka. Myliło mi się i tak de facto, nie znałam różnicy. Ale już ją poznałam. Otóż pierogi leniwe robi się z twarogu, zaś kopytka z ziemniaków. Do obu dodaje się mąkę i jajo. Tylko w takim razie co ja zrobiłam? Leniwe z ziemniakami czy może kopytka z twarogiem? W każdym razie dodałam i ziemniaki i twaróg. Dla mnie to połączenie jest idealne :)



Składniki (na 4 porcje):

- 0,5 kg ziemniaków,
- 250 g twarogu,
- 1 jajko,
- 150 g mąki pszennej,
- 150 g mąki ziemniaczanej,
- sól,
- do polania masło i bułka tarta,

Sposób wykonania:

Ziemniaki w mundurkach ugotować w osolonej wodzie, obrać i wystudzić. Zmielić przez maszynkę wraz z serem. Dodać obie mąki, sól, jajko i wyrobić ciasto. Uformować z niego wałeczki, lekko je spłaszczyć i oddcinać skośne paski. Tak przygotowane kawałki wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy ok. 2 minut od czasu wypłynięcia na powierzchnię.
Podajemy polane roztopionym masłem z bułką tartą. Wtedy są idealne. Polecam!

piątek, 11 maja 2012

Wspaniałe bułeczki pełnoziarniste - idealne na weekend

Ostatnio zrobiłam drugie podejście do pieczywa i przyznam szczerze, że spodobało mi się. Głównie to, że wychodzi, a zawsze myślałam, że to diabelsko trudne zadanie upiec własne pieczywo. Ostatnio udało mi się zrobić chlebek (nawet 2 razy), ale to następnym razem :). Dziś bułeczki z mąki pełnoziarnistej, zatem na pewno zdrowe. A to, że pyszne, to chyba wiadomo.



Składniki (na ok. 10-12 sztuk):

- 500 g mąki pszennej pełnoziarnistej,
- 150 ml ciepłej wody,
- 150 ml ciepłego mleka,
- 1 jajko,
- 2 łyżki masła,
- 2 czubate łyżeczki soli,
- 30 g świeżych drożdży,
- 1 płaska łyżeczka miodu lub cukru,
- siemię lniane (wedle uznania, ja dałam ok. 1/3 szklanki + do posypania),
- 1 jajko do posmarowania.

Sposób wykonania:

Drożdże mieszamy z cukrem lub miodem, płaską łyżeczką mąki i 2-3 łyżkami ciepłej wody, odstawiamy do wyrośnięcia. Pozostałe składniki mieszamy w misce, po czym dokładamy wyrośnięte drożdże. Wyrabiamy ciasto w dowolnie wybrany przez nas sposób i odstawiamy do podwojenia objętości. Następnie jeszcze troszkę ugniatamy ciasto i dzielimy na części. Z każdej z nich formujemy sakiewkę, czyli wywijamy wszystko na dół i tam łączymy, by na górze była gładka powierzchnia. Tak przygotowane bułki odkładamy na blasze do wyrośnięcia i przykrywamy ściereczką.
Nagrzewamy piekarnik do temperatury 200°C. Bułki przed włożeniem smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy jeszcze odrobiną siemienia lnianego oraz nacinamy. Pieczemy ok. 12-15 minut.


czwartek, 10 maja 2012

Parówkowy przysmak autorstwa mojego męża

A oto potrawa, którą wymyślił mój mąż i robi to co jakiś czas. Przeważnie na kolację, podjada na śniadanie i kilka razy w ciągu dnia. Przyznam, że pomimo, iż nie jestem fanką kiełbas, parówek i mięsa, to lubię to zjeść na kolację.

Składniki:

- 5-6 cienkich parówek,
- 2 cebule,
- 1 czerwona papryka,
- 1 puszka pomidorów,
- sól, pieprz, cukier, czerwona papryka i chilli do smaku,
- olej do smażenia.

Sposób wykonania:

Cebulę kroimy w kostkę i rumienimy na rozgrzanym oleju na patelni. Dokładamy pokrojoną w paski paprykę. Po 5 minutach dodajemy pokrojone w większe kawałki parówki (każdą dzielimy na ok. 5-6 części). Po chwili wrzucamy pomidory z puszki i doprawiamy. Sól i pieprz wedle uznania, więcej papryki i chilli oraz ok. 1 łyżeczki cukru. Trzymamy na ogniu jeszcze około 10 minut, tak by parówki się przegrzały i papryka była dość miękka.
Podajemy z chlebkiem :)


Przepis dodaję do akcji:

Pomidorowe inspiracje

wtorek, 8 maja 2012

Sami robimy kisiel

Zrobienie samemu kisielu jest banalnie proste. Nauczyłam się tego, gdy na świecie pojawiły się moje dzieci, a ja zaczęłam analizować, co jedzą i jak mogą jeść zdrowiej. A mogą i to niewielkim wysiłkiem. Do samodzielnego zrobienia kisielu potrzeba...aż 2! składników :) i 3 minuty pracy. Więc chyba warto nawet dla siebie taki robić i nie męczyć swojego organizmu wszelkimi E... (jak ja to mówię).



Składniki:

 - 0,5 l dowolnego soku w kartoniku (dla małych dzieci mogą być typowo dziecięce soki, typu Kubuś, a dla nas dorosłych dowolny),
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej.

Sposób wykonania:

Z całej ilości soku, odlewamy pół szklanki, a resztę podgrzewamy. Mąkę mieszamy z pozostawionym sokiem, aż do rozpuszczenia. Po zagotowaniu soku, część z mąką wlewamy i mocno mieszamy. Gdy masa zgęstnieje, trzymamy ją na ogniu jeszcze przez minutkę. Przelewamy do salaterek i podajemy na zimno, bądź ciepło. Można podawać z owocami.





Przepis bierze udział w konkursie "Kuchnia 24/7" (tutaj - podwieczorek)

poniedziałek, 7 maja 2012

Szarlotka według przepisu Pani Ambasador

Generalnie na co dzień używam innego przepisu na szarlotkę, ale trochę mi się już znudził. Znalazłam więc w swojej książce "Domowe wypieki" szarlotkę, którą robi się jeszcze szybciej niż tę "moją". Zmodyfikowałam ją o jabłka, których nie przygotowywałam sama, tylko wzięłam masę jabłkową do szarlotki ze słoika i miałam 15 minut do przodu.



Składniki:

- 1 słoik masy szarlotkowej w słoiku (ok. 750 g),
- 250 g masła,
- 1 szklanka cukru pudru,
- 4 duże jajka,
- 2 szklanki mąki tortowej,
- 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- cukier puder do posypania,
- tłuszcz do wysmarowania formy.

Sposób wykonania:

Masło roztapiamy i studzimy. Przelewamy do misy i dodajemy cukier puder. Miksujemy i w tym czasie dodajemy jajka. Następnie stopniowo dosypujemy, przesiane przez sito, dwie mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia. Po dokładnym wymieszaniu, przelewamy 2/3 ciasta do wysmarowanej tłuszczem formy. Na pierwszą warstwę wykładamy jabłka ze słoika, a na  nie pozostałą część masy.
Ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 °C i pieczemy przez ok. 40 minut. 
Ostudzone ciasto posypujemy cukrem pudrem.
Jak to przystało na szarlotki, najlepsza jest ciepła z lodami waniliowymi :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...